Creamfinance ma już 1,7 mln zł z obligacji

Mimo złej prasy dla tego przedsięwzięcia, emisja obligacji przez firmę chwilówkową zakończyła się sukcesem.
Creamfinance pozyskał 1,7 mln zł z emisji rocznych obligacji serii A. Okazało się 9 procentowy kupon był wystarczającą zachętą. Obecnie trwają jeszcze zapisy na obligacje serii B nominowane w EUR. Ich oprocentowanie wynosi 6 procent w skali roku, a zapisy kończą się 29 października.

Creamfinancedziała na siedmiu rynkach, w Europie środkowo-wschodniej oraz w Nowej Zelandii. Firma została założona w lutym 2013 r., a jej pierwszą marką był LendOn.pl, do której w tym roku dołączyły Retino.pl oraz Ekstraportfel.pl.

Creamfinance pozyskuje pieniądze z obligacji

Creamfinance to międzynarodowa spółka, założona w lutym 2013 roku, specjalizująca się w chwilówkach. Do firmy należą marki LendOn.pl, oraz Retino.pl i Ekstraportfel.pl.
Niski kapitał własny na poziomie 1,4 mln zł sprawił, że w pierwszych latach działalności Creamfinance Poland musiał finansować się pożyczkami właścicielskimi, których wartość na koniec sierpnia wyniosła 20,6 mln zł. W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku zysk operacyjny wyniósł 10,4 mln zł, natomiast prognozowany na ten rok zysk netto ma wynieść 4,9 mln zł.

Mimo ograniczeń w udzielaniu chwilówek firma optymistycznie podchodzi do przyszłych zysków, w 2016 mają one wynieść 5,1 mln zł. Tegoroczne przychody mają zamknąć się kwotą 35,4 mln zł, a przyszłoroczne 56,6 mln zł.

Creamfinance chce się też finansować z obligacji, emitując dwie serie o wartości 2 mln zł z oprocentowaniem 9proc., oraz 500 tys. EUR z oprocentowaniem 6 proc. w skali roku. Okres do wykupu ustalono na 12 miesięcy.

Deltavista i chwilówki

Big Data to w uproszczeniu przetwarzanie wielkich ilości danych. I właśnie po tę technologię zaczynają sięgać firmy z chwilówkami, które nawiązały współpracę z Deltavista.
Provident, Vivus, Wonga, Everest Finanse, TakTO czy CreamFinance będą od przyszłego roku analizować wnioski z wykorzystaniem technologii Big Data.
Co to oznacza dla konsumentów?

Do tej pory aplikacja o chwilówkę była weryfikowana na podstawie danych gromadzonych w BIG oraz czasami w BIK. Teraz sito będzie gęstsze.

System będzie analizować klientów na podstawie wszystkich danych, a nie numeru PESEL jak do tej pory.
Będzie więc sprawdzany adresem zamieszkania, numer konta bankowego czy numer telefonu komórkowego.
Jeśli na przykład okaże się że klient o tym samym adresie zamieszkania złożył w innej firmie chwilówkowej wniosek z innym numerem konta, telefonu to takie zdarzenie będzie raportowane do firmy pożyczkowej jak podejrzane.

Wygląda więc na to, że klient firmy chwilówkowej będzie weryfikowany dużo ostrzej niż na przykład klient banku. Ciekawie rysują się też możliwości Big Data gdy do systemu wejdą dane z firm telekomunikacyjnych czy z kablówką.