Chwilówki też zapłacą podatek

Podatek od aktywów instytucji finansowych to obecnie jeden z najbardziej medialnych tematów.
O tej daninie mówi się w kontekście banków i firm ubezpieczeniowych, ale jak już wcześniej zauważono, dotyczy on też firm pożyczkowych z sektora pozabankowego.

I stało się, w dniu dzisiejszym przepisy zostały uchwalone przez sejm, i od 1 lutego 2016 roku nowym podatkiem zostaną objęte również popularne „chwilówki”.

  1. Ustawa z dni 29 grudnia 2015 roku o podatku od niektórych instytucji finansowych, w artykule 4, punkcie 9 wymienia instytucje pożyczkowe jako podatników.
  2. Podstawę opodatkowania dla firm z sektora pozabankowego określa artykuł 5, ustęp 3 ustawy. Stanowi ona nadwyżkę sumy wartości aktywów, ponad 200 mln zł.
  3. Stawka podatku, określona w artykule 7, została określona na poziomie 0,0366% miesięcznie.

Jaki podatek zapłacą firmy z chwilówkami?

Wartość aktywów firm chwilówkowych można oszacować na około 7 mld zł. Gdyby nie było zwolnień od aktywów poniżej 200 mln zł, to w sumie firmy musiałby zapłacić 2,562 mln zł miesięcznie, czyli niecałe 31 mln zł rocznie.

Wartość aktywów największego pożyczkodawcy pozabankowego, Providenta, to około 3000 mln zł.
Firma zapłaci więc nieco ponad 1 mln zł miesięcznie, około 12,3 mln zł rocznie.
Za rok podatkowy 2013 Provident zapłacił niecałe 37 mln zł podatku CIT, więc jego zobowiązania względem fiskusa nie wzrosną dramatycznie.

Wartość aktywów innych dużych firm, jak Wonga czy Vivus, to kilkaset milionów, tak więc dodatkowy podatek obciąży je w wysokości 1-2 mln zł rocznie.

Realne wpływy z sektora pozabankowego powinny więc przynieść budżetowi nieco ponad 15 mln, na pewno nie więcej niż 20 mln zł rocznie. Suma praktycznie niezauważalna w skali wszystkich wpływów z tytułu tego podatku, który ma zasilić państwo kwotą 5mld zł.

Podatek od chwilówki

Osoba, która zaciągnęła chwilówkę w firmie nie musi płacić podatku od czynności cywilnoprawnych. Podatek od czynności cywilnoprawnych ma miejsce tylko wtedy, kiedy mamy do czynienia z pożyczką od osoby fizycznej.

Sytuacja wydaje się też prosta w stosunki do PIT, gdy pożyczkobiorca zaciąga chwilówkę w firmie, która bierze na siebie podatek.
Ale polski system podatkowy nie byłby sobą, gdyby nie było wyjątków. I właśnie takim wyjątkiem jest darmowa chwilówka.

NSA w wyroku z 1 marca 2011 roku orzekł, że nieoprocentowana pożyczka stanowi korzyść pożyczkobiorcy i stanowi przychód z nieodpłatnych świadczeń. A od tego trzeba płacić podatek.
Ile wynosi podatek od darmowej chwilówki?

W uproszczeniu, wg NSA należy porównać taką pożyczkę z kredytem bankowym. Koszt takiego kredytu pomoże wyliczyć przychód, od którego należy zapłacić podatek.

Przykładowo, kredyt bankowy w kwocie 1000 zł na 30 dni kosztuje od kilkudziesięciu do stu złotych. Średnio, można uznać, że jest to 50 zł, i taką kwotę można wpisach do rubryki 59 w formularzu PIT-37. W takim wypadku podatek będzie wynosić 9 zł.