Chwilówki bankowe – co nas czeka

Do tej pory banki nie interesowały się rynkiem chwilówek, czyli stosunkowo niskich pożyczek, udzielanych w oparciu o szybką i łatwą do spełnienia procedurę.
Jedną z cech charakterystycznych chwilówek są wysokie koszty, zazwyczaj w wysokości 20 do 40 procent kwoty pożyczki miesięcznie. Wysoki koszt chwilówki ma za zadanie zniwelować wady związane z procedurą przyznania takiej chwilówki.
Chodzi tu głównie o dość wysoki odsetek niespłaconych zobowiązań, które muszą zostać pokryte przez innych pożyczających.
Rynek chwilówek, związany tradycyjnie z sektorem pozabankowy, jest stosunkowo mały w porównaniu do sektora bankowego, i do tej pory nie stanowił przedmiotu zainteresowania banków komercyjnych.
Jednak może się to zmienić w najbliższym okresie. A przesądzić o tym mogą dwa czynniki. Pierwszym jest nowa ustawa potocznie zwana antylichwiarską. Od początku 2016 roku banki nie będą musiały gimnastykować się z upychaniem kosztów kredytów do ubezpieczeń, opłat przygotowawczych i tym podobnych.
Od lutego 2016 roku będzie można legalnie naliczyć 25% kosztów stałych i 30% rocznych za każdy kredyt i pożyczkę, bez uciekania się do ekwilibrystyki prawno-rachunkowej.
Drugim czynnikiem, który skłoni sektor bankowy do zainteresowania się chwilówkami będzie zapowiadany, przez ekipę rządzącą, podatek od aktywów bankowych, który sprawi, że bankom nie będzie opłacało się udzielać wysokich i długich kredytów, jak na przykład mieszkaniowych.
Na czym polega podatek od aktywów bankowych?
W dużym uproszczeniu wygląda to tak, że bank udzielając kredytu na zakup mieszkania, na przykład w wysokości 300000 złotych, staje się właścicielem lub współwłaścicielem tego mieszkania. I to mieszkanie o wartości 300 tys. jest majątkiem banku, aktywem od którego trzeba będzie zapłacić podatek. Upraszczając, udzielone kredyty to aktywa banku.
Rząd chce wprowadzić stawkę 0,39 procenta, czyli w naszym przykładzie podatek wyniesie 1170 złotych rocznie. W tej sytuacji bank ma dwie możliwości, albo doliczy podatek do raty kredytu, albo weźmie go na siebie zmniejszając swój zysk. Żadna z możliwości nie jest dobra dla banku, pierwsza bo zmniejszy zainteresowanie produktem, a druga z wiadomych względów.
W przypadku chwilówek podatek od aktywów bankowych będzie praktycznie bez znaczenia. W przypadku pożyczki w wysokości 1000 złotych na 30 dni podatek wyniesie 33 grosze, natomiast koszt takiej chwilówki to ponad 275 złotych.
Tak więc instytucje bankowe odrobią sobie straty na chwilówkach.
Jedynym problemem dla banków może być tylko procedura, która będzie odbiegać trochę od tej znanej z firm pozabankowych. Banki są zobowiązane do zbadania zdolności kredytowej, za która odpowiada udokumentowany dochód oraz scoring w BIK.
Firmy chwilówkowe nastawione są na klientów którzy mają problem z udokumentowaniem dochodu, ponieważ jest on nieregularny bądź pochodzi z szarej strefy.
Ale i na te problemy jest recepta. Banki stworzą własne, zależne instytucje, które nie będą podlegać ostrym regulacjom. Na korzyść banków przemawia też fakt, że posiadają one stosunkowo tanie źródło kapitału i bez problemu mogą działać na dużą skalę już od momentu otworzenia tego interesu.

Czy ten scenariusz się spełni i chwilówki bankowe na dobre zawitają na nasz rynek? Odpowiedz na to pytanie poznamy w ciągu najbliższych miesięcy.

Pożyczkomat na raty

Klienci popularnej firmy Pożyczkomat otrzymali nowy produkt, jakim jest pożyczka na raty. Wcześniej firma oferowała tylko tradycyjne chwilówki online.
Na chwilę obecną pożyczkę w wysokości od 1000 zł do 2000 zł można rozłożyć na 2 lub 3 równe raty. Jako nowość można uznać to, że pożyczkodawca sami ustala termin spłaty zobowiązania.
Wiąże się to z tym, pożyczkodawca może rozpocząć spłacanie rat nawet 50 dni po otrzymaniu pieniędzy, ale jeśli chce wcześniej to 20 dni od otrzymania pożyczki.

Pożyczkomat jest już na naszym rynku prawie dwa lata. Firma udziela chwilówek w wysokości od 50 zł do 1500 zł na okres od 7 do 31 dni. Stali klienci mogą starać się nawet o 4000 zł.

Pożyczkomat

Provident nagradza pracowników

W ramach dobrego PR, największy pożyczkodawca pozabankowy nagrodził grantami swoich pracowników, którzy posiadają nietypowe hobby oraz potrafią zachęcić do niego swoich współpracowników.
Kwotą w wysokości 3000 zł Provident postanowił nagrodzić 10 osób. Zwycięzcy zobowiązani są również do poprowadzenia  spotkań dla swoich kolegów z firmy.

Projekt  „Pasjonaci Providenta” i jest skierowany do wszystkich pracowników i doradców klienta z całej Polski.

Chwilówki i monity

Kilka dni po minięciu terminu spłaty chwilówki, firmy wysyłają monity przypominające. Warto zdać sobie sprawę z dodatkowych kosztów, które mogą obciążyć pożyczkobiorcę.

Zazwyczaj po 5 do 7 dni od terminu zapłaty pożyczkodawca przysyła SMSa przypominającego. Koszt takiej usługi jest wyceniany do kilku groszy (na przykład w Netcredit) do 3 złotych w Wonga.com.

Kolejnym sposobem na zdyscyplinowanie spóźnionych dłużników jest telefon. Taką formę wybrało kilka firm chwilówkowych. Wartość takiej usługi wyceniły one na od 5 złotych do 35 złotych.

Monit to ostatni broń w rękach pożyczkodawców. Za wysłanie listu z ponagleniem firmy żądają zazwyczaj 20-30 złotych, chociaż zdarzają się przypadki, gdy po kilkudziesięciu dniach firmy liczą sobie nawet 150 złotych za monit.

Chwilówki na święta to czas żniw

Chwilówki, które są udzielana miesiąc przed świętami, czyli między 20 listopada a 20 grudnia stanowią aż 15% całej liczby pożyczek przyznanych w ciągu roku. Informuje Pożyczka Portal. Warto zaznaczyć, ze jeden miesiąc to ponad 8% roku, wiec przed świętami zapotrzebowanie na chwilówki rośnie prawie dwukrotnie.
Przecięta kwota wniosku o chwilówkę na święta to 650zł, w innych miesiącach kwota ta oscyluje wokół 570zł.
W okresie przedświątecznym wartość internetowej pożyczki na raty wzrasta średnio o 168zł.
W tym czasie liczba nowych klientów aplikujących o wszystkie pożyczki online wzrasta z 8% do 20%.

Chwilówki online bez opłaty rejestracyjnej

Opłata rejestracyjna to sposób na weryfikacje aplikującego o chwilówkę online przez pożyczkodawcę. Jest to jedyny i pewny sposób na szybkie sprawdzenie imienia i nazwiska osoby, która chce otrzymać pożyczkę drogą internetową. Co prawda ten sposób nie jest w stu procentach bezpieczny, ale jak na razie to jedyna, powszechnie akceptowalna możliwość weryfikacji.

Trzeba jednak dopowiedzieć, że istnieje możliwość otrzymania chwilówki online bez opłaty rejestracyjnej. A to dzięki technice screen-scraping, która polega na tym, że klient loguje się do swojego banku poprzez specjalną aplikację, która przechwytuje dane z konta i przsyła do analizy firmie pożyczkowej.
Technika ta charakteryzuje się też tym że nie zapisuje haseł i loginów do banku po stronie aplikacji.

Ze screen-scraping korzysta firma Saldo.pl, która wykorzystuje do tego celu technologię Instantor.