Chwilówki rozłożone na raty

Rozłożenie chwilówki na raty to jedna z pierwszych rzeczy jakie przychodzą do głowy w sytuacji gdy pożyczkobiorca nie jest w stanie spłacić całej chwilówki z kosztami w wyznaczonym terminie.
I tu pojawia się problem, bo firmy udzielające klasycznych chwilówek online, nie są skłonne rozłożenia zadłużenia na raty, w takiej sytuacji proponują zazwyczaj przedłużenie, które wiąże się z dodatkowym kosztem, zazwyczaj równym kosztowi zaciągnięcia.
Nowa ustawa antylichwiarska znacznie ograniczyła możliwość przedłużania, ograniczając koszty chwilówek do wysokości pożyczki. Tak więc największe firmy chwilówkowe znacznie ograniczyły przedłużanie, nie wprowadzając możliwości rozłożenie chwilówki na raty.

Co z tego wynika?

  • Można samemu dogadać się z pożyczkodawcą, bo w ostateczności, po wyczerpaniu się możliwości przedłużenia i tak nie ma innego wyjścia – może albo sprzedać zadłużenie firmom windykacyjnym, lub samemu dojść do porozumienia z dłużnikiem. Niestety, nie działa w przypadku firma, które stosują karuzelę, czyli przerzucają pożyczkobiorcę między różnymi podmiotami w ramach swojej grupy.
  • Poczekać aż niespłacona chwilówka przejdzie do windykacji, a potem dogadywać się z firmą windykacyjną u której łatwiej o rozłożenie na raty. To rozwiązanie ma więcej wad, ale na pewno jest bardziej skuteczne.

RRSO a chwilówki online

Rzeczywista roczna stopa oprocentowania, czyli RRSO, to powszechnie używana miara, która ma za zadanie opisać koszt pożyczki.
Jedną z cech RRSO jest to, że można ją porównywać miedzy sobą, dla różnych ofert.
Podanie RRSO jest też prawnie wymagane w różnego rodzaju ofertach finansowych.

Liczenie tej stopy procentowej nie jest łatwe, a jej interpretacja jest całkowicie nieżyciowa w przypadku chwilówek.
Bo jaki sens daje porównanie między sobą chwilówki na 30 dni w kwocie 1000 zł, z chwilówką na 15 dni w kwocie 500 zł?

Warto dodać, że RRSO to nie jest oprocentowanie chwilówki. Kolejna pożyczka w Vivus na 1000 zł i 30 dni kosztuje 140 zł.
RRSO wynosi w tym wypadku 392%, ale realne oprocentowanie około 169%.

Kalkulator rat maksymalnych już jest

Kalkulator rat maksymalnych to nowe narzędzie, które pomoże obliczyć koszty pożyczki lub kredytu, z uwzględnieniem maksymalnych opłat pozabankowych.

Kalkulator posiada kilka ciekawych cech, oblicza raty przy spłatach nie tylko miesięcznych, ale też przy tygodniowych i dziennych.

Kalkulatorem można obliczyć maksymalną kwotę chwilówki, jaką narzuca nowa ustawa.
I tak dla chwilówki na 30 dni w kwocie 1000 zł wyjdzie ponad 283 zł.

Narzędzie będzie cały czas rozbudowywane, tak aby spełnić oczekiwania użytkowników.

Chwilówki i kredyty nie przeszkadzają sobie

Za miesiąc zacznie obowiązywać nowa ustawa regulująca maksymalne koszty pożyczek i kredytów.
Jednak nie wygląda na to, żeby wpłynęło to negatywnie na rynek pozabankowy. Wprawdzie pojawiają się wątpliwości, co do intencji jakie przyświecały ustawodawcom, ale raczej nie należny oczekiwać szybkiego zwijania się firm typowo chwilówkowych.

Czy banki są konkurencją dla chwilówek?

Według danych BIK, grupa wspólna dla banków i popularnych chwilówek to aż 79%. Aż tyle pożyczkobiorców posiada kredyty bankowy i pożyczkę pozabankową. Warto dodać, że ponad połowa klientów nie ma żadnego przeterminowania kredytu.
Tak więc trudno założyć tezę, że po chwilówki sięgają osoby niespełnienie standardów bankowych.

Chwilówki produktem dla młodych.

Ciekawie przedstawia się sytuacja osób posiadających pożyczki niebankowe, ale nigdy wcześniej nieposiadająca kredytów.
Są to przeważnie młodzi ludzie, ponieważ 84% z nich nie przekroczyło 35 roku życia, a więcej niż 50% nigdy nie wnioskowała o kredyt w banku.

Chwilówki też zapłacą podatek

Podatek od aktywów instytucji finansowych to obecnie jeden z najbardziej medialnych tematów.
O tej daninie mówi się w kontekście banków i firm ubezpieczeniowych, ale jak już wcześniej zauważono, dotyczy on też firm pożyczkowych z sektora pozabankowego.

I stało się, w dniu dzisiejszym przepisy zostały uchwalone przez sejm, i od 1 lutego 2016 roku nowym podatkiem zostaną objęte również popularne „chwilówki”.

  1. Ustawa z dni 29 grudnia 2015 roku o podatku od niektórych instytucji finansowych, w artykule 4, punkcie 9 wymienia instytucje pożyczkowe jako podatników.
  2. Podstawę opodatkowania dla firm z sektora pozabankowego określa artykuł 5, ustęp 3 ustawy. Stanowi ona nadwyżkę sumy wartości aktywów, ponad 200 mln zł.
  3. Stawka podatku, określona w artykule 7, została określona na poziomie 0,0366% miesięcznie.

Jaki podatek zapłacą firmy z chwilówkami?

Wartość aktywów firm chwilówkowych można oszacować na około 7 mld zł. Gdyby nie było zwolnień od aktywów poniżej 200 mln zł, to w sumie firmy musiałby zapłacić 2,562 mln zł miesięcznie, czyli niecałe 31 mln zł rocznie.

Wartość aktywów największego pożyczkodawcy pozabankowego, Providenta, to około 3000 mln zł.
Firma zapłaci więc nieco ponad 1 mln zł miesięcznie, około 12,3 mln zł rocznie.
Za rok podatkowy 2013 Provident zapłacił niecałe 37 mln zł podatku CIT, więc jego zobowiązania względem fiskusa nie wzrosną dramatycznie.

Wartość aktywów innych dużych firm, jak Wonga czy Vivus, to kilkaset milionów, tak więc dodatkowy podatek obciąży je w wysokości 1-2 mln zł rocznie.

Realne wpływy z sektora pozabankowego powinny więc przynieść budżetowi nieco ponad 15 mln, na pewno nie więcej niż 20 mln zł rocznie. Suma praktycznie niezauważalna w skali wszystkich wpływów z tytułu tego podatku, który ma zasilić państwo kwotą 5mld zł.

Wonga na raty już jest

Wonga wprowadziła do swojej oferty pożyczki ratalne. Od 18 grudnia 2015 roku firma zaoferowała pożyczki na raty dla nowych klientów. Sam fakt pojawienia się takiego produktu nie jest zaskoczeniem, bo o zmianie modelu biznesowego firmy Wonga mówiło się już od kilku miesięcy.
Pożyczkę będzie można rozłożyć na okres do 12 miesięcy, przy maksymalnej kwocie kredytowania w wysokości 3000 zł.

Reprezentatywny przykład dla pierwszej Pożyczki Ratalnej: Kwota pożyczki: 2500 zł; czas obowiązywania umowy: 3 miesiące; miesięczna rata: 1034,42 zł; całkowita kwota do spłaty: 3103,25 zł; odsetki: 0 zł; roczna stopa procentowa: 0%; prowizja: 603,25 zł; reprezentatywne RRSO: 238,17%. Dotyczy tylko pierwszej pożyczki.

Równocześnie ze zmianą modelu biznesowego zmieniono też szablon strony oraz logo.

nowa wonga

Nowa strona Wonga z pożyczkami na raty

Świąteczny barometr Ferratum Bank

Barometr Ferratum Bank to kolejna seria badań opinii, przeprowadzona na zlecenie tej firmy chwilówkowej.
Ferratum Bank zapytał w Polsce 600 osób o planowane wydatki w okresie bożonarodzeniowym.
Rozkład wydatków przedstawia się następująco:

  • kwotę do 349 złotych wyda 17% zapytanych,
  • kwotę z przedziału 350-699 zł wyda 30% badanych,
  • kwotę między 700 a 1049 zł na święta przeznaczy 23% ankietowanych.

Jeśli chodzi o strukturę badanych to 65% stanowią kobiety, a większość osób znajduje się w przedziale wiekowym 31-50 lat.

Prawie 2 mln Polaków ma długi

Prawie 2 mln Polaków ma długi, wynika z raportu InfoDług opracowanego przez BIG InfoMonitor.
W oparciu o analizę danych pochodzących z BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej, wynika, że na koniec sierpnia 2015 r. zaległości w opłatach miało 1 977 284 osób, czyli 6,3 proc. liczby wszystkich dorosłych Polaków.
Łączna kwota zaległości została oceniona na kwotę 40,39 mld zł.
Na długi polaków składają się:

  • niespłacone kredyty hipoteczne i konsumpcyjne oraz pożyczki pozabankowe i chwilówki;
  • niezapłacone rachunki za telefon, telewizję, prąd, gaz, czynsz;
    niezapłacone alimenty;
  • grzywny sądowe oraz mandaty za jazdę bez biletu.

W powyższej analizie pod uwagę brane były zaległe zobowiązania, przekraczające 200 zł z co najmniej 60-dniowym opóźnieniem.

Chwilówki bankowe – co nas czeka

Do tej pory banki nie interesowały się rynkiem chwilówek, czyli stosunkowo niskich pożyczek, udzielanych w oparciu o szybką i łatwą do spełnienia procedurę.
Jedną z cech charakterystycznych chwilówek są wysokie koszty, zazwyczaj w wysokości 20 do 40 procent kwoty pożyczki miesięcznie. Wysoki koszt chwilówki ma za zadanie zniwelować wady związane z procedurą przyznania takiej chwilówki.
Chodzi tu głównie o dość wysoki odsetek niespłaconych zobowiązań, które muszą zostać pokryte przez innych pożyczających.
Rynek chwilówek, związany tradycyjnie z sektorem pozabankowy, jest stosunkowo mały w porównaniu do sektora bankowego, i do tej pory nie stanowił przedmiotu zainteresowania banków komercyjnych.
Jednak może się to zmienić w najbliższym okresie. A przesądzić o tym mogą dwa czynniki. Pierwszym jest nowa ustawa potocznie zwana antylichwiarską. Od początku 2016 roku banki nie będą musiały gimnastykować się z upychaniem kosztów kredytów do ubezpieczeń, opłat przygotowawczych i tym podobnych.
Od lutego 2016 roku będzie można legalnie naliczyć 25% kosztów stałych i 30% rocznych za każdy kredyt i pożyczkę, bez uciekania się do ekwilibrystyki prawno-rachunkowej.
Drugim czynnikiem, który skłoni sektor bankowy do zainteresowania się chwilówkami będzie zapowiadany, przez ekipę rządzącą, podatek od aktywów bankowych, który sprawi, że bankom nie będzie opłacało się udzielać wysokich i długich kredytów, jak na przykład mieszkaniowych.
Na czym polega podatek od aktywów bankowych?
W dużym uproszczeniu wygląda to tak, że bank udzielając kredytu na zakup mieszkania, na przykład w wysokości 300000 złotych, staje się właścicielem lub współwłaścicielem tego mieszkania. I to mieszkanie o wartości 300 tys. jest majątkiem banku, aktywem od którego trzeba będzie zapłacić podatek. Upraszczając, udzielone kredyty to aktywa banku.
Rząd chce wprowadzić stawkę 0,39 procenta, czyli w naszym przykładzie podatek wyniesie 1170 złotych rocznie. W tej sytuacji bank ma dwie możliwości, albo doliczy podatek do raty kredytu, albo weźmie go na siebie zmniejszając swój zysk. Żadna z możliwości nie jest dobra dla banku, pierwsza bo zmniejszy zainteresowanie produktem, a druga z wiadomych względów.
W przypadku chwilówek podatek od aktywów bankowych będzie praktycznie bez znaczenia. W przypadku pożyczki w wysokości 1000 złotych na 30 dni podatek wyniesie 33 grosze, natomiast koszt takiej chwilówki to ponad 275 złotych.
Tak więc instytucje bankowe odrobią sobie straty na chwilówkach.
Jedynym problemem dla banków może być tylko procedura, która będzie odbiegać trochę od tej znanej z firm pozabankowych. Banki są zobowiązane do zbadania zdolności kredytowej, za która odpowiada udokumentowany dochód oraz scoring w BIK.
Firmy chwilówkowe nastawione są na klientów którzy mają problem z udokumentowaniem dochodu, ponieważ jest on nieregularny bądź pochodzi z szarej strefy.
Ale i na te problemy jest recepta. Banki stworzą własne, zależne instytucje, które nie będą podlegać ostrym regulacjom. Na korzyść banków przemawia też fakt, że posiadają one stosunkowo tanie źródło kapitału i bez problemu mogą działać na dużą skalę już od momentu otworzenia tego interesu.

Czy ten scenariusz się spełni i chwilówki bankowe na dobre zawitają na nasz rynek? Odpowiedz na to pytanie poznamy w ciągu najbliższych miesięcy.

Chwilówki na święta to czas żniw

Chwilówki, które są udzielana miesiąc przed świętami, czyli między 20 listopada a 20 grudnia stanowią aż 15% całej liczby pożyczek przyznanych w ciągu roku. Informuje Pożyczka Portal. Warto zaznaczyć, ze jeden miesiąc to ponad 8% roku, wiec przed świętami zapotrzebowanie na chwilówki rośnie prawie dwukrotnie.
Przecięta kwota wniosku o chwilówkę na święta to 650zł, w innych miesiącach kwota ta oscyluje wokół 570zł.
W okresie przedświątecznym wartość internetowej pożyczki na raty wzrasta średnio o 168zł.
W tym czasie liczba nowych klientów aplikujących o wszystkie pożyczki online wzrasta z 8% do 20%.